Pokolenie .JPG na ulicy. Czy głos młodych zostanie wysłuchany?

Czy nam się to podoba czy nie to przede wszystkim młodzi ludzie szturmują od kilkunastu dni polskie ulice i głośno manifestują swoje poglądy. Po ogłoszeniu orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaostrzenia aborcji, protesty nie ustają. Ich skala zaskoczyła nie tylko obóz władzy, ale chyba nas wszystkich. Nie wdając się w dyskusję światopoglądową i w to kto ma rację w tym sporze, a kto nie, z całą pewnością fakt, że Polacy w zdecydowanej większości są przeciwko zaostrzeniu aborcji i aktywnie uczestniczą w różnych formach protestu, jest dużym zaskoczeniem. Tak wynika z sondażu United Surveys dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM z dnia 3.11.2020 r. Zdaniem ankietowanych prawo powinno dopuszczać aborcję gdy z badań medycznych wynika, że dziecko urodzi się z poważnymi wadami (prawie 75 proc.).
Do tej pory podzielona Polska nagle mówi niemalże jednym głosem. Wypracowany, jeszcze za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, kompromis aborcyjny wydawał się być do tej pory dobrym rozwiązaniem, jednak nie dla wszystkich.
Ostatnie sondaże jednoznacznie pokazują, że pomysł, aby w czasie kiedy Polska i świat walczą z pandemią, ogłaszać wzbudzające tyle emocji orzeczenie, był pomysłem przestrzelonym.

Bez względu na to jak duże jest zagrożenie związane z transmisją wirusa COVID-19 obywatele tłumnie wyszli na ulice, by pokazać sprzeciw nieopublikowanemu jeszcze orzeczeniu. Wśród nich jest ogromna ilość młodzieży co jest bardzo mocno podkreślane przez wielu komentatorów.

Młode pokolenie nie znające wojny, nie znające czasów komunistycznych, żyjące w świecie komputerów, telefonów komórkowych i multimediów, pokolenie Netflixa i gier komputerowych do tej pory nigdy nie było tak aktywne. Jeśli nie dzieje się nic nadzwyczajnego i pobudzającego do działania nie zawsze jest zainteresowane angażowaniem się zbyt mocno w sferę społeczną czy polityczną. Z mojego wieloletniego doświadczenia pracy w szkole wynika, że oczywiście zawsze jest jakaś garstka uczniów zainteresowanych angażowaniem się w sprawy społeczne bądź politykę, ale bez nadmiernej przesady. Dlatego tak pospolite ruszenie młodych ludzi, studentów, uczniów szkół średnich w obronie praw i wolności do podejmowania samodzielnej decyzji w sprawie legalnej terminacji ciąży, jest z całą pewnością zaskoczeniem, a nawet szokiem. Młodzi pociągnęli za sobą rzesze ludzi starszego pokolenia, a także seniorów, a swoją kreatywnością w pokazywaniu swojego stanowiska przebili wszystko.

Protesty nie ustają, zarówno te na ulicy jak i w sieci. Liczne demonstracje, manifestacje, marsze, blokowanie ulic, protesty samochodowe i wykorzystywanie różnych znaków graficznych do manifestowania również w Internecie, to ostatnio nasza codzienność. Eksperci, komentatorzy, a także specjaliści z różnych dziedzin jednogłośnie podkreślają, że skala akcji protestacyjnych wymknęła się spod kontroli.

Kreatywność młodych jeśli chodzi o pomysły na banery, hasła, plakaty i transparenty nie zna granic. To wręcz wysyp prześmiesznych haseł, cytatów, gier słownych czy rymowanek. Niestety wiele z nich jest także wulgarnych, czego osobiście nie pochwalam. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że wielu młodych ludzi uznało, że to jedyny sposób, by dotrzeć swym przekazem do osób decyzyjnych w naszym kraju. To ogrom autentycznych emocji.

Z jednej strony to bardzo ważne, że młodzi walczą o to w co wierzą i nie boją się mówić głośno o swoich przekonaniach. Z drugiej strony to przerażające, że to „my” dorośli w tak trudnym dla kraju momencie, sprowokowaliśmy młode pokolenie do takiego niewskazanego obecnie gromadzenia się i wyjścia na ulice.

Osobiście jestem przeciwko aborcji, jednak chciałabym jako kobieta mieć wybór gdybym stanęła w obliczu tragedii jaką jest świadomość, że nosi się w sobie nieodwracalnie uszkodzony płód i że być może dziecko urodzi się martwe lub umrze zaraz po porodzie. Nie wyobrażam sobie, by jakiś ważny pan w parlamencie czy ksiądz decydował za mnie i zmuszał mnie do niewyobrażalnego stresu związanego z taką sytuacją, a także prawdopodobieństwa utraty zdrowia fizycznego, a co za tym idzie i psychicznego. Żyjemy przecież w kraju świeckim, nie wyznaniowym. Narzucanie innym swojej ideologii nie jest dobre i jest w niezgodzie z polską Konstytucją, która jasno określa prawo wyboru.
Decyzja Trybunały Konstytucyjnego bardziej pokazuje brak zaufania do obywateli, do nas kobiet i lekarzy. Czy to oznacza, że jesteśmy głupi, niewykształceni, nierozumni? A nawet jeśli ktoś tak uważa, to takie zaostrzenie prawa aborcyjnego może odnieść odwrotny skutek. Dlatego stawiam przede wszystkim na edukację w szkołach i wszędzie gdzie to możliwe, by kobiety i całe rodziny podejmowały ewentualne decyzje o terminacji ciąży tylko wtedy gdy jest to naprawdę koniecznie.

Nawet jeżeli protesty ustaną, a rządzący dopną swego, konsekwencje tej decyzji mogą być długofalowe i nieodwracalne. To przede wszystkim:

1. Odejście kolejnych osób od kościoła. Kościół, który od lat zbyt mocno kojarzony jest z obecną partią rządzącą PiS i cały czas traci swoich wiernych. Afery związane z pedofilią, zbyt silne powiązanie z polityką, to tylko niektóre powody np. wypisywania dzieci z lekcji religii czy zaprzestawanie praktyk religijnych. Edukację katolicką dzieci często kończą po Komunii św. lub na szkole podstawowej.

2. Kolejne zagrożenie, to podejmowanie przez kobiety decyzji o nielegalnej aborcji, a nawet porzucanie chorych, upośledzonych noworodków nieraz poza szpitalem (o czym co pewien czas informują media).

3. To również samookaleczenia i próby targnięcia się na swoje życie przez kobiety, dziewczęta znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.

4. To także niechęć do podjęcia przez kobiety próby zajścia w ciążę. Mimo polityki 500+ wcale nie potwierdziły się oczekiwania rządzących co do wzrostu urodzeń, a zaostrzenie prawa aborcyjnego raczej w tym nie pomoże.

To tylko niektóre przykłady konsekwencji jakie mogą wyniknąć z zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce. Trudne sytuacje rodzinne, dewastujące psychikę wielu kobiet i dziewcząt mogą pogorszyć stan zdrowotny dotkniętych problemem kobiet i całych rodzin. Nie dość, że polska służba zdrowia jest w opłakanym stanie, a obecnie ledwo zipie, to od lat zmagamy się przecież z problemem braku lekarzy psychiatrów szczególnie jeśli chodzi o psychiatrię dziecięcą i mizernego wsparcia rodzin z dziećmi czy osobami z niepełnosprawnością. Dotyczy to zarówno wsparcia psychologicznego jak i finansowego. Za kilka lat negatywne konsekwencje tej decyzji Trybunału Konstytucyjnego mogą być nie do przewidzenia.

Co możemy zrobić?
Zakazy i łamanie wolności praw człowieka do wolnego wyboru zapisanych w Konstytucji nie jest najszczęśliwszym pomysłem, by nie nadużywano prawa aborcyjnego (jeśli rzeczywiście tak jest) co sugerują zwolennicy zaostrzenia aborcji.
W szkołach z całą pewnością powinna być rzetelna i odpowiednia edukacja zarówno związana z wychowaniem do życia w rodzinie jak, społeczna i z dziedziny nauk medycznych uświadamiająca jakie konsekwencje mogą wyniknąć z usunięcia ciąży. Ponadto nauka kościoła powinna wspierać kobiety i rodziny, którzy staną przed takim dylematem, a nie narzucać swoją ideologię.

Jestem przeciwko protestom w czasie pandemii. Uważam, że przy tak dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia dużym zagrożeniem dla nas wszystkich jest to co dzieje się na ulicach polskich miast. Choć nie zgadzam się z teorią, że to te tłumy przyczyniają się do wzrostu zachorowań. Wzrost obserwujemy przecież od kilku miesięcy. Nie pochwalam również wulgaryzmów na transparentach czy niszczenia czyjegokolwiek mienia w ramach protestów. Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że rządzący przestali słuchać Narodu, a młodzi, a przede wszystkim kobiety uznali, że taka forma protestu, to najlepszy i jedyny sposób na zamanifestowanie niezadowolenia i zmuszenia do zmiany decyzji, a przynajmniej do rozmowy na ten temat.


Za młodymi poszły starsze pokolenia w tym także seniorzy.
Czy głos młodych zostanie usłyszany? Czy znajdzie się wyjście z tej skomplikowanej sytuacji? Czy może nadchodzi nowe pokolenie w polityce? Pokolenie .JPG, nowoczesne, cyfrowe i inaczej patrzące w przyszłość.

Wydaje się, że tak. Fala zmian nadchodzi, oby to była dobra fala.


Foto: Aleksander Gadomski

Źródła:
https://tvn24.pl/polska/aborcja-sondaz-w-jakich-przypadkach-prawo-powinno-dopuszczac-aborcje-4740428

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *